Witajcie, od dziś będę pomagała w prowadzeniu bloga ^^ Mam nadzieje, że moje scenariusze Wam się spodobają.
-----
Uśmiechnięta weszłaś do klasy witając się z innymi uczniami. Odłożyłaś torbę na swoje stałe miejsce i podeszłaś do kruczowłosego chłopaka, którego zauważyłaś już przy drzwiach. Spoglądał na spadający z nieba biały puch, który leniwie okrywał całą okolicę. Poklepałaś go lekko w ramię, na co on odwrócił wzrok od okna i spojrzał na ciebie lekko się uśmiechając.
Jungkook od bardzo dawna ci się podobał i chciałaś by był kimś więcej niż przyjacielem. Już nawet wielokrotnie próbowałaś wyznać mu swoje uczucia, jednak zawsze rezygnowałaś w ostatniej chwili, bo bałaś się, że może to zniszczyć waszą przyjaźń.
- _____? - usłyszałaś głos swojego przyjaciela, który wyrwał cię z twoich rozmyśleń.
- Tak? - spojrzałaś na niego pytająco.
- Robisz coś w mikołajki?
- Nie mam nic zaplanowanego na mikołajki, a co? - zapytałaś.
- Nie nic, tylko tak pytam.
Zadzwonił dzwonek, a do klasy wszedł nauczyciel, więc musiałaś wrócić do swojej ławki. Lekcje dłużyły ci się niemiłosiernie, więc gdy zadzwonił dzwonek oznajmujący powrót do domu wybiegłaś ze szkoły jak torpeda. Wróciłaś do domu i czym prędzej przebrałaś się w wygodniejsze ubrania. Ruszyłaś do centrum, gdzie chciałaś kupić świąteczny prezent swojemu przyjacielowi. Na ten podarunek zbierałaś już dobre pół roku, ale warto było. Chciałaś sprezentować mu najnowszy odtwarzacz muzyki, gdzie chciałaś nagrać wasze ulubione piosenki. Na szczęście starczyło ci jeszcze na kilka ulubionych słodkości chłopaka. Szczęśliwa spacerowałaś po galerii przyglądając się ludziom robiącym świąteczne zakupy. W tłumie tych wszystkich ludzi zauważyłaś Jungkooka wchodzącego do sklepu jubilerskiego z jakąś dziewczyną. Coś podkusiło cię by podejść bliżej i przyjrzeć się tej sytuacji. Przechadzali się po sklepie oglądając naszyjniki. Gdy chłopak sięgnął po jednej z naszyjników, aby następnie założyć go na szyję dziewczyny coś w tobie pękło. Cały twój dobry humor wyparował. Smutna i przygnębiona ruszyłaś do domu. Twoje łamało się na co raz mniejsze kawałki, gdy przypominałaś sobie wcześniejsze zdarzenie.
Następnego dnia byłaś przygaszona i nie tryskałaś energią, tak jak zawsze, a Jungkook to zauważył. Próbował cię rozweselić jednakże nic to nie dawało.
Wreszcie nastała sobota, a wraz z tym dzień obdarowywania się upominkami i ciepłymi słowami.
Jednak ty nie miałaś nawet sił wyjść z pokoju.
Usłyszałaś ciche pukanie do drzwi, więc powiedziałaś ciche "proszę". Do pokoju weszła twoja mama, która powiadomiła cię, że Jungkook czeka na ciebie na dole. Pośpiesznie zabrałaś prezent dla niego i zeszłaś na parter. Chłopak od wejścia powitał cię swoim nieziemskim uśmiechem, co sprawiło, że w twoim brzuchu pojawiły się motylki.
- _____ może się przejdziemy? - zapytał.
Kiwnęłaś twierdząco głową i ruszyliście do wyjścia. Założyłaś swój ulubiony płaszczyk, botki i czapkę i wyszliście. Cały czas trzymałaś prezent dla chłopaka, czekając na odpowiedni moment by mu go wręczyć.
Jako, że był już grudzień wieczór zbliżał się szybciej. Cała okolica była oświetlona, a z nieba spadały płatki śniegu. Jungkook zabrał cię do kawiarni, gdzie wypiliście ciepłą czekoladę.
- Jungkook, mam dla ciebie prezent. Mam nadzieje, że ci się spodoba. - powiedziałaś i wręczyłaś mu podarunek, by następnie wziąć długiego łyka ciepłej czekolady.
Chłopak zaczął przeglądać zawartość torebeczki ciesząc się przy tym jak małe dziecko, które dostało właśnie swój wymarzony prezent.
- Również mam dla ciebie prezent, jednak podaruję ci go gdzie indziej. - powiedział i uśmiechnął się do ciebie.
Gdy wypiliście ciepłą czekoladę i zjedliście ciastko ruszyliście do wcześniej wspomnianego miejsca przez Jungkooka. Przez całą drogę prosiłaś go, by zdradził ci dokąd idziecie, jednak ten tylko klepał cię po głowię. Wreszcie znaleźliście się w parku, który teraz pokrywał biały puch. Weszliście na mały mostek. Chłopak sięgnął do kieszeni i wyciągnął z niego małe pudełeczko. Wręczył ci pudełko i spoglądał na ciebie podekscytowany. Powoli otworzyłaś wieczko - twoim oczom ukazał się wisiorek z niebieskim kamieniem.
- Założyć ci go? - zapytał chłopak.
Kiwnęłaś szcześliwa głową, a Jungkook założył ci naszyjnik. Odwróciłaś się do niego i przytuliłaś go. Kruczowłosy również cię przytulił.
- Mam dla ciebie coś jeszcze... - wyszeptał.
Spojrzałaś na niego, a on złączył wasze usta w delikatny pocałunek.

Urocze ❤
OdpowiedzUsuń