Myślę, że czekaliście na drugą część. Miłego czytania^^
Chciałam was tylko ostrzec, że może być trochę dziwne, bo
napisałam go na nudnych lekcjach.
Chciałam was tylko ostrzec, że może być trochę dziwne, bo
napisałam go na nudnych lekcjach.
Nawet nie wiedziałaś dlaczego, ale po tym dniu byłaś strasznie zmęczona, więc czym prędzej wzięłaś prysznic i wskoczyłaś do łóżka. Pomimo próśb J-hopa nie chciałaś nic zjeść. Nie byłaś głodna.
Wstałaś bardzo wcześnie. W domu jeszcze wszystkie aniołki (dosłownie) jeszcze spały. Związałaś swoje długie czarne włosy w kucyk i ubrałaś domowe ciuchy. Powędrowałaś di kuchni, ale to co tam zobaczyłaś wywołało u ciebie strach. Na stole leżała fotografia twoja i V. Na ścianie widniał napis ,,Pamiętam cię". Przestraszyłaś się nie na żarty, bo napis był zrobiony krwią. Nie wiedziałaś co robić więc instynktownie pobiegłaś do pokoju Jina i zapukałaś pośpiesznie w drzwi. Po chwili się uchyliły i ujrzałaś swojego anioła. Włosy stały mu we wszystkie strony, ale mimowolnie uśmiechną się.
- Coś się stało? - spytał gdy ujrzał twoją białą jak ściana twarz. Złapałaś go szybko za nadgarstki i zaprowadziłaś do kuchni. Gdy ujrzał to wszytko jego kącik ust zadrżał. Z twoich oczu popłynęły łzy, które starł Rap Moon stojący obok ciebie. Podeszłaś do fotografii. Na jej tyle było coś napisane, lecz za wszelką cenę nie mogłaś tego przeczytać.
- Jin wiesz co tu jest napisane? - spytałaś, a chłopak w błyskawicznym tępię znalazł się obok ciebie.
- Nie. Nie znam tego języka, ale spróbuję to rozszyfrować - mówiąc to ruszył wolnym krokiem wraz ze zdjęciem. Spojrzałaś na resztę zespołu, ale oprócz Jimina nikt za tobą nie stał. Uśmiechnął się lekko do ciebie czując na sobie twój wzrok i szybko poszedł do salonu gdzie siedział JungKook wraz z J-hope. Wziąwszy jedną kawę ze stołu ruszyłaś do swojego pokoju po czym uwaliłaś się na łóżko. Lecz poczułaś się obserwowana. Szybko usiadłaś rozglądając się wokół siebie i zauważyłaś jakiegoś psa. Uśmiechnięta położyłaś się na pościeli. Pies...Pies...PIES! Zeskoczyłaś z łóżka i spojrzawszy na białego psa z kokardą postanowiłaś do niego podejść.
- Jin wiesz co tu jest napisane? - spytałaś, a chłopak w błyskawicznym tępię znalazł się obok ciebie.
- Nie. Nie znam tego języka, ale spróbuję to rozszyfrować - mówiąc to ruszył wolnym krokiem wraz ze zdjęciem. Spojrzałaś na resztę zespołu, ale oprócz Jimina nikt za tobą nie stał. Uśmiechnął się lekko do ciebie czując na sobie twój wzrok i szybko poszedł do salonu gdzie siedział JungKook wraz z J-hope. Wziąwszy jedną kawę ze stołu ruszyłaś do swojego pokoju po czym uwaliłaś się na łóżko. Lecz poczułaś się obserwowana. Szybko usiadłaś rozglądając się wokół siebie i zauważyłaś jakiegoś psa. Uśmiechnięta położyłaś się na pościeli. Pies...Pies...PIES! Zeskoczyłaś z łóżka i spojrzawszy na białego psa z kokardą postanowiłaś do niego podejść.
Ten dzień był aż za bardzo dziwny. Szczeniak wskoczył na łóżko i zasną, a przy jego szyi widniała jakaś kartka. Ciekawa wzięłaś ją do ręki. ,,To nie koniec niespodzianek" podpisane Twój kochany. Jedyną rzecz, która mogła cię odstresować były zakupy. Wziąwszy buty i kurtkę wyszłaś z mieszkania nie mówiąc nic chłopakom. Postanowiłaś iść do centrum gdzie były najładniejsze ciuchy. Przechodziłaś właśnie przez ciemną i długą ulicę. W twoją stronię zmierzał jakiś facet z łomem w ręku. KUFA ON MIAŁ W RĘKU ŁOM!!!! Stanęłaś i chciałaś uciekać, ale faceta już nie było. Zobaczyłaś tylko jakieś światło. Potem Jina, który porozumiewawczo do ciebie mrugną i znikł tak jak się pojawił. Weszłaś do budynku, ale po godzinie chodzenia, nic nie przykuło twojej uwagi. Wróciłaś do domu i zauważyłaś Jimina siedzącego wraz z Sugą w kuchni.
- Jak coś to tam na blacie masz jedzenie - odrzekł Suga wstając i ruszył do swojego pokoju. Napisu na ścianie już nie było, bo jak można było zauważyć była cała mokra.
- A dlaczego się nie pochwaliłaś, że masz takiego ślicznego psiaka - spytał zaciekawiony Jimin gdy usiadłaś obok niego w celu zjedzenia swojego posiłku.
- Znalazłam go u siebie w pokoju. Nie wiem skąd jest - odparłaś sucho chcąc by ten dzień już się skończył. Niespodziewanie ktoś pogłaskał cię po włosach. Był to siedzący obok chłopak. Widząc twoją zarumienioną minę uśmiechną się i ruszył szybkim krokiem w stronę swojego pokoju, lecz zanim do niego doszedł usłyszeliście huk dobiegający z salonu w którym się po chwili znajdywałaś. Yoongi patrzył się na JungKooka, który podnosił szafę. Z nie wiadomych przyczyn znajdowała się ona na ziemi, a wszystko co się w niej znajdywało, albo się rozbiło, albo leżało porozrzucane wokół mebla.
- Co się stało? - spytałaś pomagając najmłodszemu chłopakowi.
- Rozmawialiśmy sobie i nagle szafa się przewróciła. - powiedział Suga wstając z fotela.
- Tak sama z siebie?
- Dokładnie ____ - odparł J-hope. Brzmiało to dość śmiesznie z jego ust. Westchnęłaś tylko i usiadłaś zrezygnowana na kanapie. Zaczęliście oglądać jakiś program, ale dopiero po drastycznej scenie zauważyłaś, że był to horror. Wtuliłaś się w swojego anioła stróża, który tylko objął cię po chwili ramieniem. Film trwał z dobre dwie godziny gdy zasnęłaś.
Otworzyłaś swe oczy i zauważyłaś, że w całym pokoju jest ciemno. Wstałaś ze swojego łóżka i spojrzawszy na zegarek zorientowałaś się, że dochodzi już 12.00, a chłopcy nadal śpią. Rozumiałaś, że mogłaś się tego spodziewać po Rap Monie czy nawet po V, ale po Jinie i Sudze? Wstałaś pośpiesznie z łoża i ogarnęłaś się w szybkim tępię, by obudzić śpiących chłopaków. Weszłaś do pierwszego lepszego pokoju, ale nikogo w nim nie było, w drugim też nie i tak w kółko. Gdzie oni są? Złapałaś za swój telefon, który powinien leżeć na jeden z szafek nocnych, ale go tam nie było. Zdziwiłaś się bardzo gdyż telefonu domowego też nie było. Oparłaś się o ścianę wpatrując się na wasze wspólne zdjęcie. Wszyscy byli na nim weseli i uśmiechnięci od ucha do ucha. Wszyscy wraz z V...Nie wiesz dlaczego, ale zaczęłaś za nim tęsknić, choć już dawno poczułaś do niego nienawiść. Przechyliłaś lekko głowę widząc jakiś cień wychodzący z łazienki. Uchyliłaś lekko drzwi i ujrzałaś JungKooka wpatrującego się w ścianę.
- Co ty tu robisz? - spytałaś leniwie gdy chłopak spojrzał w twoją stronę.
- Widziałaś chłopaków? - spytał zszokowany twoim pytaniem.
- Nie. Żadnego oprócz ciebie - odparłaś
- Wczoraj w nocy gdzieś wyszli i jeszcze nie wrócili - chłopak był wyraźnie zmartwiony. Już chciałaś coś powiedzieć, ale usłyszeliście otwierane drzwi i od razu pobiegliście do drzwi wejściowych. W nich ujrzałaś resztę chłopców uśmiechniętych od ucha do ucha.
- A wy gdzieście byli?! - krzyknęłaś i podeszłaś do Rap Monstera waląc go w ramię. Wszystkim z twarzy uśmiech zszedł.
- Nie możemy ci powiedzieć - odparł Jin, po którym spodziewałaś się miłego powitania.
- A niby dlaczego nie możecie mi powiedzieć?! Ja się o was martwiłam! - powiedziałaś, a z twoich oczu popłynęła łza.
- Nie możemy ci powiedzieć, bo....
I jak myślicie? Dlaczego nie mogą powiedzieć?
Nie długo następna część.

Jak możesz przerywać w takim momencie??? ;___; Czekam z niecierpliwością na kolejny rodział :)
OdpowiedzUsuńByło kilka literówek ale fabuła bardzo ciekawa. Mam nadzięję, że kolejny rozdział pojawi się niebawem :3 życzę weny :D
OdpowiedzUsuńDziękuje ci bardzo i postaram się jak najszybciej napisać kolejny rozdział :3
UsuńO kurczę nie trzymaj w napięciu i szybko wstawiaj ^^
OdpowiedzUsuń...TY NIE DOBRA TY!! JAK MOGŁAŚ COŚ TAKIEGO ZROBIĆ :'( TROCHE KRÓTKO, ALE I TAK BARDZO FAJNE
OdpowiedzUsuń