Scenariusz był całkowicie z członkiem (a szczerze już byłym członkiem) innego zespoły.
Jeśli ktoś chciałby jakiś fanfiction (lub jak ktoś woli scenariusz/oneshot) to z chęcią przyjmę ^.^
Nie była ona daleko, więc doszłaś tam dość szybko zważając na ciężar jaki niosłaś. Od wejścia do wioski czekała na ciebie starsza kobieta, która jak tylko zobaczyła, że niesiesz nieprzytomnego człowieka pomogła ci go przetransportować do najbliższego domku. Usadowiłyście go na łożu, a babcia zajęła się jego przemoczonymi ubraniami.
- Sprawdź jego temperaturę. - rozkazała kobieta zabierając jego odzieże.
Posłusznie wykonałaś dane ci polecenie. Jego czoło była niemiłosiernie rozpalone, więc niezwłocznie przygotowałaś zimne okłady. Gdy przemywałaś jego czoło mogłaś uważnie przyjrzeć się jego delikatnym rysom twarzy. Blond włosy opadły mu na czoło, więc ostrożnie - jakby był z porcelany - poprawiłaś je. Wstałaś z krzesła, które wcześniej przysunęłaś do łóżka i wyszłaś z pomieszczenia spoglądając ostatni raz na nieprzytomnego.
Gdy rano ponownie weszłaś do pokoju nieznajomy siedział na łożu uważnie przyglądając się sypialni.
- Całe szczęście, że się obudziłeś. - powiedziałaś.
Chłopak spojrzał na ciebie i chciał coś powiedzieć, ale ty nie dałaś mu dojść do słowa.
- Za chwilę przyniosą ci śniadanie. - poinformowałaś. - Zapewne jesteś głodny.
I jak na potwierdzenie twoich słów zaburczało mu w brzuchu. Śmiejąc się pod nosem wyszłaś z pomieszczenia, by wykonać swoją dzisiejszą pracę.
- Oto twoje śniadanie. - powiedziała wesoło kobieta wchodząc do sypialni.
- Dziękuję. - mruknął gdy odebrał posiłek.
Na tacy przyniesionej przez starszą kobietę znajdowała się szklana z orzeźwiającą wodą oraz wielki talerz z jajecznicą.
- Um...przepraszam...
- Tak? - starsza pani spojrzała w stronę blondyna.
- Jak się tu w ogóle znalazłem?
- _____ znalazła cię na plaży i przyprowadziła tu. Nie wiadomo co by się z tobą stało gdyby nie ona. - odpowiedziała i wyszła.
Chłopak wziął się za jedzenie - jego kubki smakowe wprost wariowały! Nigdy nie jadł tak wyśmienitego posiłku. Gdy tylko znikł ostatni kęs jajecznicy, a w szklance nie było ani kropli wody wyszedł z sypialni.
- Nie wie pani gdzie znajdę... - przerwał by przypomnieć sobie imię niewiasty. - _____?
- Na polu, a jeśli wykonała już swoją robotę to zapewne bawi się z miejscowymi dziećmi.
Skinął głową i ruszył ku drzwiom, by cię odnaleźć. Na podwórku biegało pełno roześmianych dzieci, które cieszyły się piękną pogodą. Młodzieniec postanowił zaczepić jedno z dzieciaków i zapytać ciebie.
- Przepraszam cię, ale nie wiesz gdzie znajdę _____?
Chłopczyk wskazał na duże grono dzieci i sam ruszył w tym kierunku. Blondyn skierował się za chłopcem. Grupka zaciekawionych dzieci otaczała ciebie.
- _____? - gdy wypowiedział twoje imię cały tłum umilkł i spojrzał na niego.
Młodsze pokolenie rozeszło się w mgnieniu oka pozostawiając was samych.
- Czujesz się już lepiej? - zapytałaś.
- Tak. Tak. Ja chciałbym...podziękować.
- Ależ nie ma za co. Wiele osób postąpiło by podobnie na moim miejscu. - odparłaś z uśmiechem.
Odwzajemnił uśmiech, a między wami nastała cisza.
- Jestem Namjoon. - przerwał głuche milczenie.
Zaczęliście swobodną rozmowę, która umilała Wam czas pracy. Namjoon był naprawdę miłym i towarzyskim człowiekiem, który z chęcią pomagał ci przy trudniejszych zadaniach. Przez ten dzień zdążyliście się zaprzyjaźnić.
Od pojawienia się Namjoon w wiosce minęły dwa miesiące. Przez ten czas cała osada bardzo go polubiła, a wraz z nią ty.
Do chłopaka podbiegło grono podekscytowanych dzieci, więc ten zostawił swoją dotychczasową pracę i postanowił ich wysłuchać.
- Hyung, dzisiaj będzie organizowana zabawa z okazji rozpoczęcia lata.
- Zaprosisz _____ unni do tańca? - zapytała jedna z dziewczynek.
Dzieciaki umilkły i spoglądały na Namjoona. Zawstydził się i spuścił wzrok, bowiem zakochał się w tobie.
- Hyung pomożemy ci ją zdobyć. - powiedział szczerbaty chłopczyk, a grupka dzieci odeszła knuć plan.
Gdy Namjoon wykonywał swoje obowiązki, ty w tym czasie dobierałaś sukienkę na dzisiejszy wieczór. Do rozpoczęcia zabaw zostało mało czasu, a ty dalej nie mogłaś się zdecydować. Chciałaś dobrze wypaść przed swoim przyjacielem. Wreszcie zdecydowałaś się na błękitną sukienkę w groszki. Gotowa wyszłaś na powitanie lata. Od drzwi "zaatakowały" cię dwie małe dziewczynki.
- Unni! Unni! Chodź z nami. - powiedziały i pociągnęły cię w stronę "parkietu".
Spokojna muzyka rozbrzmiewała w całej wiosce. Dziewczynki przyprowadziły cię do Namjoona, a potem szybko zniknęły z twojego pola widzenia.
- Zatańczysz? - zapytał wystawiając do ciebie rękę.
Skinęłaś twierdząco głową, chwyciłaś jego rękę i zaczęliście tańczyć.
- Ślicznie wyglądasz. - skomentował twój ubiór Namjoon.
- Ty też wyglądasz niczego sobie. - mówiąc to na twoje policzki wkradły się różowe rumieńce.
- Całus! Całus! - skandowały dzieci, które zebrały się wokół waszej dwójki.
Zażenowana spojrzałaś na Namjoona, który również był zawstydzony tą sytuacją. Spuściłaś głowę i podziwiałaś swoje buty, gdy nagle chłopak chwycił twój podbródek i złożył na twoich ustach słodki pocałunek.
*.* fajny scenariusz, miło się go czytało ^^. Mogę prosić o scenariusze z Kookim i Sugą? Fajnie by było gdyby jeden był +18 ale nie musi :3. Duużo weny ;)
OdpowiedzUsuńPewnie :3 Wezmę się za to ^.^
Usuń