Może ten post nie ma za wiele wspólnego z tematyką bloga, ale obie uznałyśmy, że warto się z tym podzielić.
Osoby, które są fanami Block B na pewno wiedzą, że 6 marca w Warszawie odbył się ich koncert. Ja (YuKyo) jako BBC naprawdę chciałam się tam wybrać, a że urodziny wypadają naprawdę w bardzo bliskim terminie rodzice stwierdzili, że będzie to idealny prezent.
Tak, więc wczoraj o godz. 5.00 wyjechałam z domu wraz z rodzicami, aby przesiąść się do autobusu i odbyć 4-godzinną podróż do Warszawy. Po znalezieniu się pod klubem Palladium, gdzie odbywała się impreza ustawiłam się po bilety. I wtedy, jak na życzenie, pod budynek podjechała taksówka z zespołem. Nie obyło się bez koreańskiego "Annyeonghaseyo" i robienia zdjęć. Mam zdjęcie, jednak nie widać tak za wiele (tylko głowę B-bomba i P.O oraz wychodzącego Zico z taksówki) i w dodatku aparat postanowił, że akurat dziś 'pobawi" się ze mną w kotka i myszkę, ale postaram się później zaktualizować post i wstawić zdjęcie.
Po dostaniu numerka, a przypadł mi nr. 546 odebrałam 2 koszulki. Od razu przepraszam za kiepską jakość ale aparat w moim telefonie jest naprawdę marny.
![]() |
| Tak prezentowały się koszulki. |
Następnie wybraliśmy do empiku by kupić lightstick, niestety nie było żółtych, więc wzięłam zielone (które i tak nie działały). Do 15.30 mieliśmy czas na chodzenie po Warszawie.
O godz. 15.00 znaleźliśmy się na deptaku, gdzie już ustawiała się kolejka, więc uczyniłam to samo. Co chwile można było słyszeć "Do tyłu", a kolejka general zajęła dużą cześć deptaku (o ile nie cały, keke xD). W tym czasie rozdawali teksty piosenek, które miałyśmy śpiewać - "Jackpot" i "Very Good" - oraz banery. Moim zdaniem są naprawdę ślicznie i wiem, że na pewno zawisną na jednej ze ścian mojego pokoju.
Jako, że kolejka nie robiła większych postępów wiele osób postanowiła iść wypić coś ciepłego, więc również tak uczyniłam. Poszłam kupić sobie bubble tea (po którym tak btw było mi później nie dobrze), które było mega pyszne choć takie smaki dobierałam pierwszy raz.
![]() |
| Baner z jednej strony |
![]() |
| Baner z drugiej strony |
Najpierw wpuszczali osoby z wcześniejszym wejściem, a dopiero później general. Kolejka się ciągła i ciągła, ale wreszcie znalazłam się w środku klubu. Przed rozpoczęciem koncertu można była kupić plakat i oficjalne lightsticki, ja akurat zafundowałam sobie plakat:
Czekając na Block B śpiewaliśmy do piosenek. I wreszcie się zaczęło! Było naprawdę niesamowicie, pomimo bólu mojego żołądka - chłopacy mówili co jedli u nas w Polsce, chwalili urodę Polek, a siedem szczęściar dostały kwiatki od Bloczków <3 Obiecali, że wrócą do Polski.
A tutaj kilka filmików nagranych podczas koncertu:
I jedno zdjęcie zrobione podczas koncertu:





Ale z Ciebie szcęściara ☺
OdpowiedzUsuń